wtorek, 21 maja 2013

Imagify #5



1# Dla Kasi z Daddy’m <3
Ty: Liam bardzo cię kocham.
Liam: 











Ty: A ty mnie?
Liam: Oczywiście, że tak!!















2# Harry: Jak nazywają się piękne dziewczyny w Niemczech?
Niemki: Niemieckie Directioners!
Harry: Nie, Polskie turystki!












(Przepraszam, jeśli uraziłam, którąś z Niemieckich czytelniczek <3)





3# Ty: Kochasz mnie?
Niall: Przecież dobrze o tym wiesz.
T: To wykrzycz to całemu światu
N: Ty jesteś moim światem i nie chcę na ciebie krzyczeć.















4#
*Dzwoni do ciebie Zayn.*  
Ty: Zayn strasznie za tobą tęsknie. Kiedy wrócisz?  
Zayn: Niedługo. Nie płacz.  
Ty: Skąd wiesz, że płacze.  
Zayn: Odwróć się.


















5# Ty: Harry...Kot uciekł mi. Ja..Ja nie chciałam. Przepraszam 
H:













  
6# *Zrobiłaś Niallowi jego ulubioną potrawę, na którą czekał bardzo długo* 
N:


 
















7# H: OMG, tam jest (t.i)!!



 

















8# Liam: Zayn...żenię się, słyszałeś żenię się!









Zayn: Nie gadaj (t.i) się zgodziła?
Liam:....No wiesz...ten....no...
Zayn: Nie zapytałeś jej jeszcze? 
Liam: Ale zapytam....I na pewno się zgodzi.













9# Ktoś: (t.i) tu idzie !!!!! 
Lou :















Liam : Debilu to ulubione filiżanki Dan .... Przez ciebie mam teraz przeje ......
Ty : Co się tu dzieje ??? 
Lou : O hej kochanie














10# Spotykasz Nialla na mieście po waszym zerwaniu.
Niall: 











Ty: Hej co tam?
Niall: Jakoś leci...













Ty:................. 
Niall:












Ty:










Niall: Czemu płaczesz? 
Ty: Nie mogę tak dalej Niall, potrzebuję cię.... 











Niall: Ja ciebie też...Tęskniłem.... 


















11# Zayn: Lou chowaj się, wściekła (t.i) idzie...
Lou:













12# One Direction beż koszulek
Harry:

















Liam:

















Louis:

















Niall:















Zayn:


















Moja reakcja:



















13#














(Tak Lou, pewnie XD)






14# Chłopcy nagrywają reklamę kawy.
Kulisy:
Liam: Pyszna ta kawa...

Lou: Daj spróbować...

















Liam: (t.i) on mi zabrał kubek...
Ty: Kochanie spokojnie....
Lou: Mmmmm rzeczywiście pyszna...
Niall: Co wy pieprzycie tu nic nie ma







15# Zayn wyjeżdża w dłuższą trasę. Cały czas za tobą tęskni.





















16# Chłopaki: Wiemy, co robiłeś wczoraj wczoraj z (t.i).
Liam:


















17# Chłopaki mają sesję.
Harry: Jezu tam jest (t.i)















18# Zayn czeka na ciebie przed domem.
Zayn: Kochanie pośpiesz się...
 















(Nie wiem jak wam, ale mi nie przeszkadza, że Zayn pali :D)




19# Ty: Lou wyjeżdżam na 2 miesiące do Polski.
Lou:










Ty: Kochanie, wszystko ok?
Lou: Tak, tak…

















20# Ty: Lou, ściągnij tę czapkę.
Lou: Nie…























Lou: Wpuście mnie do (t.i)
Zayn: Nie



















Niall & Zayn:
















22# Ty: Zayn strzel smajla…
Zayn:


 












23#  Ty: Harry chcesz kotka?
Harry:















24# Ty: Harry będziesz tatusiem.
Harry:





















25# Niall : I (t.i) powiedziała mi ze mnie kocha.
Liam : Gratulacje
Lou : To nie fair...























26# Jesteś z chłopakami na mieście, wygłupiacie się robicie sweet focie przy Big Ben'ie ogólnie mówiąc świetnie się bawicie. Gdy chłopcy zauważają jakiegoś tańczącego kolesia przy grupce innych grających na różnych instrumentach, dołączają do niego i wygląda to mniej więcej tak:


























 Nagle pani stająca obok ciebie pyta
Pani: A panienka ich zna?
Ty: Nie, nie ja tu tylko na chwilkę się zatrzymałam.




27# Ty: Harry gorąco mi.
Harry: Chwila, coś na to poradzę.















28# Kumpela: No i (t.i)... 
Ty: Cicho nie muszą wiedzieć...




















29# Lou: Jezu (t.i) tam jest...jak ona ślicznie wygląda... 
Haz: Oszalałeś idioto?














30# Ktoś: Widziałem (t.i) z innym kolesiem na spacerze
Lou: Taaaa















Niektóre imagify via. Never say Never - Blog o One direction
----------------------------------------

Coś ode mnie <3

Hahaha Fazza bo Hazza xD



















Popatrzcie tylko w te paczadła <33





















Chłopaki i ich dziewczyny ♥♥♥♥♥

Liam i Danielle (Lanielle):











(Jak oni słodko razem wyglądają, na prawdę <3)


















Zayn i Perrie <3 (Zerrie):



















Niall i Holly(była):

















( Ślicznie razem wyglądali :D)



















Harry i Felicity(była):













Harry i Niall zerwali z dziewczynami z powodu ich kariery w show-biznesie, nawet jeszcze przed tym jak zostali złączeni w grupę. Jeszcze nie odnaleźli swojej miłości, a reszta chłopaków ją znaleźli, podczas gdy 1D już istniało ^^

Holly i Felicity były na prawdę ładne :)


Bye people :* Na dziś to tyle <33

niedziela, 19 maja 2013

8. "Coś mi w niej nie pasuje..."



Macie tu bonus 2 rozdziały w jeden dzień :D Kocham Was za wszystkie wyświetlenia, choć zostawcie jeden komentarz pod rozdziałem jak przeczytacie, ponieważ wasze opinie mnie motywują do dalszego pisania, na prawdę kochani. Zostawcie po sobie ślad. Proszę...!!! ♥

-----------------------------------------------

 
Woda już się zagotowała. Sięgnęłam ręką po czajnik i zalałam herbatę oraz cappuccino.
J: Dominika weźmiesz szklanki i sok? Ja wezmę resztę.
D: No ok., nie ma sprawy.
Wzięłyśmy wszystko i poszłyśmy na górę. Weszłyśmy do pokoju, a tam nikogo nie było. Dominika spojrzała na mnie pytająco.
J: Spokojnie, wiem gdzie mogą być.
Położyłyśmy rzeczy na biurko, Dominika usiadła na krześle, a ja przeszłam przez pokój.
Zauważyłam, że drzwi balkonowe są otwarte. Wyszłam na zewnątrz reszta o czymś gadała, Nikt mnie nie zauważył, więc posłyszałam kawałek rozmowy.
*Posłyszane* *Angielski*
Om: Stary ona nie jest dla ciebie.
A: A to niby, czemu tak uważasz?
Om: Coś mi w niej nie pasuje, w jej zachowaniu.
A: Dlaczego? Bo jesteśmy sobie zakochani? Nie zgrywa kogoś innego tylko siebie? Uwierz, że ja nie szukam jakiejś lafiryndy, która leci nas kasę oraz jest tylko ładna i nic poza tym. Stary lepiej, co o niej mówisz przemyśl, ty jej jeszcze dobrze nie znasz, a już pochopnie oceniasz. Weź się ogarnij, Daria to moja dziewczyna i to uszanuj. Ja będę spędzał z nią czas i żył, więc zważaj na słowa.
Om: Ok. spoko, spoko. Nie denerwuj się.
Mi: Chłopaki przestańcie i Omid, Ast ma rację, ja ją bardzo lubię. To jest naprawdę miła i sympatyczna dziewczyna. Przekonasz się jak dłużej z nią pobędziesz.
Dg: Ja ją lubię i Omid, przestań tak już w końcu mówić, bo to od razu widać, że inaczej myślisz.
Om: Nie prawda, nie myślę inaczej.
Dg: Wystarczy ci popatrzeć w oczy znasz takie powiedzenie „Oczy zwierciadłem duszy”? Nie? To już znasz.
Jak to usłyszałam zrobiła oczy ja 5 złoty. Trochę się zdziwiłam, zasmuciłam i rozchmurzyłam. Zdziwiłam, dlatego, że mam mogę liczyć na przyjaciół mojego ukochanego, zasmuciłam, bo Omid ocenił mnie z marszu i rozchmurzyłam, ponieważ teraz mam pewność, że Ast naprawdę mnie kocha <3.
Mi: O Daria… - Reszta dopiero teraz mnie zauważyła. – Jak długo tu stoisz? Słyszałaś? – Odezwała się po Polsku.
J: Wystarczająco długo. – Przytaknęłam tylko na to ostatnie pytanie.
Aston i Diggy siedzieli na ziemi przy ścianie, Omid na barierce, a Mirela stała z założonymi rękami na krzyż. Reszta też już się poderwała do góry, więc rzuciłam krótkie „chodźcie” i weszłam do środka. Dominika zdążyła już nalać napoju do szklanek. Wszyscy wzięli swoje zamówienia i się porozsiadali. Ja usiadłam na podłodze, opierając się plecami o łóżko, a obok mnie Mirela, a po drugiej mojej stronie usiadła sobie Domi. Chłopcy siedzieli naprzeciwko nas.
*Angielski*
J: Dominika miałaś do mnie pytanie.
D: Ach, no tak. Skąd umiesz tak płynnie mówić po angielsku i dlaczego masz angielskie nazwisko, a nie polskie?
J: Na pierwsze pytanie odpowiedź jest prosta, mam ciotkę tutaj, w północnej Anglii, dokładniej oddalonej o ponad 200 mil na północ stąd. A druga odpowiedź to, że mój ojciec jest Anglikiem. Przyjechał do Polski na studia, poznał mamę, zakochali się, pobrali i oto jestem.
D: Na prawdę?
J: Yhymmmmm…
Mi: A jak ma na nazwisko ta twoja rodzina?
J: Na razie nie ważne…
Dg: Dlaczego?
J: Miałam małe problem z kuzynem, bardziej z jego kumplem.
Dg: Mhmmmm…
J: Możecie pytać na inne tematy, tylko nie na ten.
D: Umiesz grać na gitarze?
J: Kocham po prostu.
Mi: Zagrasz coś?
J: To podaj mi ją, zagram kawałem „Metallica - Nothing Else Matters
            Zagrałam tyle ile umiałam, bo tego kawałka mam dopiero się zamiar uczyć.
Dg: Od kiedy grasz?
Ok: Od 5 lat. – Uśmiechnęłam się na samą myśl o mojej ukochanej gitarze.
Pogadaliśmy jeszcze trochę, tak trochę, że aż do nocy. Wszyscy pozasypiali, no prawie, ja i Ast nie. Pozbierałam wszystkie naczynia i zeszłam do pomieszczenia zwanego kuchnią. Myślałam, że Aston zostanie w pokoju i pójdzie spać, ale on zeszedł za mną. W kuchni powkładałam wszystko do zmywarki. Reszta spała u mnie w pokoju na podłodze, rodzinka już w domu, poznała wszystkich wszystko w najlepszym porządeczku.
Oparłam się rękoma o blat i tak stałam pogrążona w myślach, myślach przez cały czas jak rozmawialiśmy do góry widziałam, że Omid nie oderwał ode mnie ani razu wzroku. Aston objął mnie od tyłu i pocałował w głowę. Odwróciłam się i mocno się w niego wtuliłam.
J: Dziękuję. – Powiedziałam przerywając ciszę między nami.
A: Za co?
J: Za to, co powiedziałeś o mnie. – Nie umiałam się powstrzymać i puściłam wodze emocjom, jedna samotna łza spłynęła mi po policzku.
A: Kochanie to była tylko i wyłącznie prawda. - Musnął czule moje wargi.
Poszliśmy na górę. Weszliśmy cicho do pokoju żeby nikogo przez przypadek nie obudzić. Położyliśmy się na łóżku, wtuliłam się w Astona, a on gładził mnie po włosach.
A: Pierwsza noc spędzona z moją dziewczyną. – Pocałował mnie w czoło.
Wtuliłam się w niego jeszcze bardziej i odpłynęłam narkotyzując się jego zapachem.

7. "Lepiej mnie nie denerwuj. "



Strasznie was przepraszam za ten beznadziejny rozdział i za to, że tak późno dodaję.

------------------------------------------------------

*Po 2 h*

Z snu wyrwał mnie czyjś dotyk. Otworzyłam jedno oko i zobaczyłam, że jestem zwrócona w stronę Aston.
A: Już nie śpisz?
J: Nie, a ty w ogóle spałeś?
A: Nie, ja ciebie pilnowałem.
J: To fajnie.
Odwróciłam się do niego tyłem i podskoczyłam z miejsca.
J: Jezu, co wy tu robicie?!
D: Siedzimy i czekamy, aż się obudzisz.
J: Długo czekacie?
D: Nie, tyko jakieś pół godzinki.
J: Dobra to ja już się dźwigam.
Chciałam się podnieść, ale coś mi to uniemożliwiło, a między innymi byłam w objęciach Asta.
J: Aston puść mnie.
A: Nie.
J: Puszczaj.
A: Nie.
J: Aston proszę cię, puść.
A: Nie puszczę.
J: Lepiej mnie nie denerwuj. – Powiedziałam przez zaciśnięte zęby, a on zrobił to, o co prosiłam. – Idealnie.
Om: Ołłłłłł…uważaj Ast na tą tygrysicę. Mrrrr…
Pożałował tego od razu, bo dostał w ramię z pięści, której właścicielką była Dominika.
D: Ej, ej weź się nie rozpędzaj.
Ja się tylko cicho zaśmiałam. Wstała na równe nogi, na środku pokoju i zatarłam ręce.
J: Macie ochotę na coś do picia? – Przytaknęli mi tylko skinięciem głowy. – To co? Sok, herbata, coś gazowanego, kawa czy cappuccino?
Mi: Masz może sok pomarańczowy?
J: Tak mam.
Mi: O to poproszę.
J: Ok., a wy?
Dg: To samo.
D: Ja poproszę herbatę.
Om: Sok pomarańczowy.
J: Ok., a ty kochanie, co chcesz?
A: To, co ty. - Uśmiechnął się.
J: Ok., bo ja mam ochotę na cappuccino waniliowe, może być? – Aston przytaknął. – Ok., pójdzie ktoś ze mną?
D: Ja pójdę.
Zerwała się z dywanu, na którym siedziała. Podeszła do mnie i wyszłyśmy z pokoju zmierzając ku schodom na dół do kuchni. Dominika chciała ominąć wazon, ale jakoś jej się to nie udało. Ominąć, ominęła wazon, choć się zapatrzyła i weszła na czołowe z ścianą.
Było słychać dość głośny huk, którego się wystraszyłam. Domi momentalnie padła na ziemię. Myślałam, że ona płacze, ale ona się śmiała!
J: Wszystko ok? – Nachyliłam się nad nią.
D: Tak, tak nic się nie stało. Wszystko jest jak w najlepszym porządeczku. Hehe
Pomogłam jej wstać z podłogi i zeszłyśmy już razem do kuchni już bez żadnych zajść.
Rodzice i siostry zdążyli już wszystko rozpakować. Szybcy są!! Wzięłam czajnik, nalałam wody i postawiłam z powrotem na miejsce. Włączyłam urządzenie i sięgnęłam do szafki po kubki oraz szklanki. Wyciągnęłam, co było mi potrzebne. 3 szklanki włożyłam w siebie, postawiłam na blacie i postawiłam przy nich sok. Do 2 kubków nasypałam sproszkowanej kawy ( :P ), a do trzeciego wrzuciłam torebkę owocowej herbaty.
*Polski*
J: Jak wyście się w ogóle tu weszli?
D: Hehe teleportowaliśmy się, a nie tak na serio to nas Aston wpuścił.
J: Naprawdę? Nic nie poczułam jak wstawał. A poznaliście moją rodzinę?
D: Nie, nie poznaliśmy.
Zajrzałam do salonu, który był obok kuchni. Nikogo tam nie było.
J: Nie ma ich, może gdzieś wyszli.
D: Możliwe, ale później mam do ciebie pytanie. Muszę się o to zapytać.
J: Mam się bać?
D: Nie musisz. – Uśmiechnęła się przyjaźnie.
J: Ok. – Odwzajemniłam uśmiech.

piątek, 3 maja 2013

Imagify #4

Hej :) Macie tu imagify, a rozdział powinien by się pojawić jeszcze w tym tygodniu :)

Bye and thx ;**
--------------------------------------------------------------------



1# *Twoja mama ogląda telewizje* 
Reporter : 1D zostało porwane.
Mama: [T.I] !!!!!!!!!! 
Ty:













 

2# Ktoś: Powiedzieć ci sekret o One Direction? 
Ty: No dawaj, zaskocz mnie.  
Ktoś: Niall'a naturalny kolor włosów to brąz.
Ty:  















3# H: Wczoraj [T.I] i Louis.... 
Lou:














4# Kupiłaś waszej córce mazaki.
Ty: Co się stało?
Niall:
 












5# Wybrałaś się z chłopakami na wakacje. Chłopacy czekają na ciebie przed pokojem, ponieważ macie iść na basem.
 














 (Jezu Zgon...*.*. Umarłam! xd)





6# Zachodzisz do chłopaków gdy wracasz z zakupów. Siadacie w salonie i zaczynacie jeść obiad.
Zayn: <przygląda ci się>

















 Ty: Zayn a ty nie jesz ???
Zayn: Już się najadłem.















Niall: Ciekawo czym, dopiero wstałeś
Zayn: Pewna osoba sprawia  że samym jej widokiem jestem najedzony...










Harry: Oooooo dzięki to było słodkie
















 Liam: Nie chodziło mu o cb tylko o ( t.i )
Harry:











 Zayn: Nie, to prawda......
Harry:









 Zayn złapał cię za rękę i poszedł w stronę swojego pokoju. Zatrzasnął za wami drzwi i przysunął się do ciebie na bardzo małą odległość, ty się nie sprzeciwiałaś...
*Po chwili*















7# Dla Kasi z chłopakami :)

Chłopcy odwiedzają cię w nowym mieszkaniu : 
Niall: Hej Kasia.
 











 Ty: Hej...Pomożecie <wskazujesz na dużą narożną kanapę> Trzeba ją zanieść na górę.
Ch:
 









 Ty: No dzięki...
Harry: Nie ma za co słońce..
 





















8#  Ktoś: Dasz mi numer ( t.i )?
Zayn: Po co ci?

 










Ktoś: Chce ją poderwać...
Zayn:.......
 
















9# Dla Dominiki (JLSter) z Wiz Khalifa :)
 Ty: Wiz gdzie jest rowerek naszego synka?
Wiz:










Ty: Oddaj mu go!
Wiz zsiadł i zrobił tak jak rozkazałaś.
Ty: <Dajesz mu całusa w policzek>
Wiz: Oh yeah...












 
10# Idziesz z córeczką na koncert tatusia. Mała przez cały czas robi śmieszne miny do tatusia. A ten by uszczęśliwić córeczkę robi podobne.





















11#  Reporter - Czyli ( t.i ) i ty ostatnio zerwaliście ???
Niall: Ciiiiiii nie chce żeby polała się krew.














12# Ty: Zdradziłam cię ....
Liam: ..............
Lou:


















Ty: ........ -,-' Żartuje wariacie
Liam: To nie było śmieszne ..... 
















13#  Idziesz z Lou do zoo.
Ty: Patrz jaki słodziak
Lou:
















Idziecie dalej.
Lou:









Ty: Wiesz co ci powiem...Jesteście do siebie podobni.
Lou: Wcale że nie...














14#  Wchodzisz do pokoju i chcesz usiąść, niestety nie ma dla ciebie miejsca.
Liam:















15#  Ty: Jesteś taki słodki.
Niall: Bo to ja.










Ty: A jaki skromny...
Niall: ...
















Ty: ......
Niall: Jestem jeszcze inteligentny, przezabawny, uroczy i potrzebuje dużo pieszczot...















16# Ty: Już nie wiem co o tym myśleć..
Lou: Wiesz na pewno można to jeszcze jakoś naprawić...










Ty: Lou zjadłam ostatnią kanapkę Niall’ a ....
Lou: Przykro mi kochani, ale już po tobie 

















17# Spędzasz z Liam’em wolny wieczór..








Nagle wchodzi Zayn.
Zayn: Nie widzieliście mojego ulubionego niebieskiego lusterka?
Ty:

















18# Podczas urodzin Niall mówisz do niego żeby pomyślał życzenie zdmuchując świeczki.
Ty: I co już ???
Niall: Yhym <zdmuchuje świeczki>
Ty: Mam nadzieję że się spełni....
Niall: Już się spełnił....prosiłem o to byś była zawsze....nawet jak będę niedołężnym staruszkiem nie mogącym się podnieść z łóżka...














Ty: Miejmy nadzieję że nie będzie aż tak źle
Niall: Pamiętaj kocham cię...Jesteś dla mnie wszystkim...














Ty: Ja ciebie też.....
Niall: Nie płacz <wyciera twoje łzy>











Ty: To co powiedziałeś było słodkie....
Niall: To była prawda kochanie.....





19#  Ty: Boże Lou znowu wypiłeś cały sok i mi nic nie powiedziałeś…
Lou: <w myślach>  Jezu zaczyna się...













20#  Dziecko: Tato co myślisz o mamie?
Niall: Co myślę o mamie?










Dziecko: Yhym.
Niall:


















21#  Niall w trasie tęskni za tobą. 
Ktoś: Będzie ok, ona wróci .... 
Niall: Tak wiem














22#  Ty: Kochanie musimy posprzątać wreszcie w tym garażu. 
Lou: Jezu..zapomniałam....nie nakarmiłem Kevina 

















Imagify via. Never say Never - Blog o One direction :)


A teraz tak coś ode mnie.:

Jak się zakochać? (Lepsze pytanie: Jak się rozpłynąć? xd)
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
. (Zgon *.*)